Kocioł Bałkański – milsim wirtualny Arma3 w dużej skali

W ostatnią niedzielę tj. 19/05/2019 Rangersi wzięli udział w symulacji militarnej na platformie Arma3. Dzięki gościnności grupy Arma Coop Corp (ACC) mogliśmy uczestniczyć w rzadkiej rozgrywce typu Team vs. Team (TvT). Ten typ rozgrywki polega na wprowadzeniu wielu grup przeciwko sobie. Organizatorzy przygotowali scenariusz bałkański, który z natury był złożony fabularnie. W rozgrywce uczestniczyło ponad 90 osób i 7 zorganizowanych grup (ACC, SDS, TFA, PKW, NN, GSR, GCT) wcielając się w role żołnierzy Serbów, Bośniaków, chorwackich cywili, żołnierzy UN oraz agentów CIA. Rozgrywka trwała ponad 4h poruszając wątek czystek etnicznych w byłej Jugosławii.

Please like & share:

Zgrupowanie i podsumowanie roczne 2017 [video]

W dniach 1-3/12/2017 odbyło sie doroczne zgrupowanie Rangersów. Podczas spotkania grupa przeprowadziła trening strzelecki do celów statycznych oraz dokonała podsumowała rocznej działalności.
W okresie od stycznia do grudnia 2017 Ósma Rangers przeprowadziła 7 treningów obowiazkowych unifikacyjnych oraz 5 treningów nieobowiazkowych. Wśród tematów szkoleniowych znalazły się takie aspekty jak budowanie schronień, patrolowanie i nawigacja, reakcja na kontakt, RTO, SERE, MOUT. W kwietniu Rangersi wzięli udział w szkoleniu zgrywajacym przed mislimem Border War 2017. Szkolenie to prowadzone przez kolegów z Izraela kładło nacisk na przygotowanie plutonu do działań bojowych z wykorzystaniem broni wsparcia.

Ósma Rangers łacznie wzięła udział jednej międzynarodowej, w dwóch ogólnopolskich i czterech lokalnych symulacjach militarnych na terenie województw kujawsko pomorskiego, pomorskiego, łódzkiego i świętokrzyskiego, których czas trwania to od 8h do 48h operowania w terenie.

W marcu 8R uczestniczyła w ćwiczeniach strzelania z broni na amunicję ostrą na terenie strzelnicy garnizonowej w Bydgoszczy organizowanego przez KSSK GWARD w Kwidzynie oraz Związek Strzelecki w Bydgoszczy.

25 marca doszło też podpisania porozumienia partnerskiego ze stowarzyszeniem GWARD celem wzajemnej pomocy i współpracy.

W dniach 2-6 września odbył się w rajd charytatywnym Złombol 2017. Ekipa reprezentująca S8R wyruszyła pojazdem militarnym marki Honker w rajd Polska-Hiszpania łącząc propagowanie wolontariatu oraz wiedzy na temat polskich militariów w Europie.

Jesienia Ósma Rangers we współpracy z Grupą Pierwszej Pomocy Polskiego Czerwonego Krzyża Przy XV LO w Bydgoszczy, podjęła sie organizacji II. Zawodów Pierwszej Pomocy dla kujawsko-pomorskiego okręgu airsoftu. Dwuosobowe zespoły mogły sprawdzić swój poziom w udzielaniu pierwszej pomocy w zaaranżowanych sytuacjach i z udziałem cywilnych pozorantów.

Zapraszamy do obejrzenia kompilacji video z misji Piekło Vistuli, na której wynik 8R – Ósma Rangers uklasyfikowała na I. miejscu:

Hooah!

Please like & share:

Vistula – milsim 36h

W dniach 23-25 września Rangersi wzięli udział w operacji Vistula. W okolicznych lasach pod Toruniem scenariusz manewrów obejmował działania infil z elementami szukaj i zniszcz dla strony Task Force oraz obrony dla strony KP Force. Nasz przydział to KP Force, w którym znalazły się ekipy z regionu kujawsko-pomorskiego. Naszym celem było instalacja i utrzymanie sprawności radarów, patrolowanie zadanych terenów i mostów na rzece Tążyna pieszo i pojazdami kołowymi. 36h godzinne działania w terenie przeplatane odpoczynkiem i wartą w bazie wypadowej przyniosły ostatecznie znaczna eliminację sił wroga i niestety stratę jednego pojazdu kołowego oraz mostu o znaczeniu strategicznym. Po stronie KP Force znalazły się ekipy z Łodzi oraz z Warmii. Niska temperatura dała w kość wszystkim uczestnikom. Gratulujemy wszystkim dobrego milsima!

Fot. Pit

s201609-vis-8r-5

s201609-vis-8r-12

s201609-vis-8r-7

s201609-vis-8r-13

s201609-vis-8r-11

s201609-vis-8r-9

Please like & share:

Misja Afganistan 2016

W dniach 7-10 lipca skromna reprezentacja 8R wzięła udział w manewrach o nazwie Misja Afganistan.
Na miejsce wydarzenia, czyli w okolice Kielc na teren pięknego kamieniołomu i łąk przybyli Sirwiz, Jed oraz Jarek. Jak na grupę stylizującą się na regularną formację wojskową, przydział był nietypowy – Talibowie.

Oprócz naszej wioski w której znajdował się namiot-meczet, organizator zbudował główną bazę ISAF oraz kilka mniejszych FoBów, posterunek policji i punkty kontrolne na drogach oraz kilka wiosek Sojuszu Północnego. Oprócz tych in-game’owych tworów na obrzeżu terenu zbudowana była duża strefa off-game z kateringiem oraz namiotami sponsorów oraz organizatora. Infrastrukturę dopełniał wielki parking oraz doskonale wyposażone namioty pomocy medycznej.

Zlot nie ma formuły “ścisłego” scenariusza, organizator układa plan tylko na początek (pierwsze kilkanaście godzin rozgrywki). Całość imprezy (zlotu) składa się z luźno powiązanych ze sobą wydarzeń które mają wspólny mianownik – próba zaprowadzenia porządku na wskazanym terenie. ISAF realizuje swoje cele poprzez bezpośrednie starcia z przeciwnikami, realizację pomocy humanitarnej we wszystkich jej aspektach. Talibowie – jak to talibowie próbują pozostać na terenie jedynymi właścicielami.

Po stronie Talibów mieliśmy do czynienia z dość “zdecentralizowanym” dowodzeniem. Każda wioska, de’facto, była w pełni niezależnym “tworem”, który był kierowany przez “naczelnika wioski” (o ile organizator zapewniał, iż takie osobo zostaną wyłonione, to w “naszej” wiosce albo taka osoba nie istniała albo nie dane nam było jej poznać – co absolutnie nie przeszkadzało w zabawie).
W czasie dwudniowej rozgrywki byliśmy świadkami wielu wymian ognia, pojmania żołnierzy i ich przetrzymywania, widzieliśmy doskonale zorganizowaną i działającą ekipę lokalnej telewizji. Na terenie wydawana była lokalna gazeta zawierająca informacje z życia :).
Drogi były kontrolowane przez wojska ISAF oraz lokalną policję, więc wszystko było tak jak w rzeczywistości.

Ciekawostką był bazar… taki prawdziwy z wrzeszczącymi kramarzami, wędrownymi kupcami i tumultem odwiedzających. Na bazarze znajdowała się również (wspomniane wcześniej) siedziby redakcji lokalnej gazety oraz stacji telewizyjnej.

Podsumowując. Było wszystko czego byśmy na tego typu imprezie chcieli: można było postrzelać, mnóstwo larpa, sporo czasu na indywidualną zabawę. Wychodziliśmy zarówno w dzień jak i w nocy. Można było brać udział w otwartych starciach jak i użyć sprytu i cierpliwości robiąc zasadzki na poruszające się patrole. Można było wyjść w teren samodzielnie albo w kilkunastoosobowej grupie.
Impreza ze godna polecenia choć niewątpliwie (słuchając opinii) ma niedociągnięcia. Trudno na nią również zdobyć bilety, które w cenie kilkudziesięciu złotych rozchodzą się w takim samym tempie jak a BorderWar’a. Doskonała organizacja i widać wielkie zaangażowanie organizatora oraz sponsorów.

Fot.: Mendi

_ma2016_dsc_2388

s201608_8r-ma-2

s201608_8r-ma-3

s201608_8r-ma-4

s201608_8r-ma-5

s201608_8r-ma-6

s201608_8r-ma-7

Please like & share: